Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namiot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namiot. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2026

Środkowy palec

 
Czas na zmianę lokalizacji. Opuściliśmy półwysep Kassandra i dojechaliśmy na sąsiedni - Sithonię. Jest to środkowy z trzech „palców” Półwyspu Chalkidiki. Wielu z Was pisało nam, że to znacznie lepsze miejsce do naturyzmu – zobaczymy! Mamy nadzieję, że się nie zawiedziemy i przyjdzie nam plażować w wielu wspaniałych miejscach, a Chalkidiki nie pokaże nam środkowego palca w tym gorszym znaczeniu.
 

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Sezonu szczyt - się wyspać to zaszczyt

 
​Rzadko podróżujemy w szczycie sezonu turystycznego i po ponad tygodniu spędzonym w Grecji dokładnie wiemy, dlaczego. Oczywiście nie winimy ludzi za to, że chcą wyjechać na urlop. To zupełnie normalne. Dzieci mają wakacje, pogoda latem jest niemal gwarantowana, a rodzicom należy się coś z życia po kilku miesiącach ciężkiej pracy. Jest więc gwarnie, głośno, muzyka dudni do późnej nocy, zmrożone kieliszki brzęczą, stukając się o siebie, a dzieci piszczą i płaczą na przemian. A pośrodku tego wszystkiego my - szukający ciszy i spokoju odludki.
 

sobota, 29 sierpnia 2026

Jak stworzyć naturystyczna plażę?

 
Co zrobić, jeśli w okolicy, w której spędzacie urlop, nie ma plaży naturystycznej? Cóż, nie ma co biadolić i użalać się nad swoim losem - trzeba stworzyć ją samemu! Tak właśnie było w naszym przypadku podczas dzisiejszego plażowania. Jak tego dokonać? 
 

czwartek, 27 sierpnia 2026

Agios Mamas Beach

 
Jak to się mówi: pierwsze koty za płoty. Po przebyciu skąpanej w słońcu betonowej pustyni oraz spowitych kurzem polnych dróg (szliśmy z naszego kempingu około godziny) dotarliśmy do pierwszej podczas tego wyjazdu quasi-naturystycznej plaży. Nazywa się Agios Mamas Beach. Jest długa, jest piaszczysta, jest na swój sposób piękna i... oprócz nas nie było na niej innych golasów. Zaczęliśmy odrobinę bliżej miasta, by z czasem sukcesywnie, pod naporem tekstylnej armii przesuwać się coraz dalej i dalej. 
 

środa, 26 sierpnia 2026

Wielkie greckie... nakacje

 
Po niemal czterech dniach jazdy samochodem oraz trzech noclegach na trasie dotarliśmy wreszcie do Grecji, a konkretnie na półwysep Chalkidiki. Już od dawna chcieliśmy tutaj ponownie przyjechać, lecz długa droga skutecznie nas odstraszała. Co prawda do Hiszpanii też kawałek trzeba jechać, a to nas jakoś nie zniechęcało… Hmm, no właśnie - nie drążmy więc dalej tematu ;⁠)
 

niedziela, 16 sierpnia 2026

Grecjo, nadciągamy!

 
Już za kilka dni ruszamy do Grecji. Dawno nas tam nie było, bo całe 16 lat. Jesteśmy strasznie ciekawi, jak obecnie prezentuje się ten kraj. Wtedy odwiedziliśmy go tuż po kryzysie finansowym,  teraz zaś zarówno my, jak i Hellada zmieniliśmy się zapewne znacznie. Przed laty była to nasza pierwsza duża podróż kamperem, obecnie natomiast przemieszczamy się z namiotem dachowym. Można więc powiedzieć, że idąc naprzód, zrobiliśmy krok wstecz - przynajmniej pod względem karawaningowym. 
 

wtorek, 22 lipca 2025

Pszczół bzyk, wonny lawendy aromat...

Ostatni na naszej trasie kemping nosi nazwę Petit Arlane i położony jest tuż przy słynącej z upraw lawendy miejscowości Valensole. Zajmuje imponującą powierzchnię siedemdziesięciu hektarów, co pozwala spacerować nago nie tylko po terenie samego ośrodka, ale również swobodnie przemierzać szlaki, które momentami biegną tuż przy pachnących polach lawendy. Jeśli więc lubicie falujące połacie fioletu i bzyczenie pszczół, to miejsce jest stworzone właśnie dla was. Trzeba tylko pamiętać, by odwiedzić je w porze kwitnienia- od początku czerwca do połowy lipca. Po tym okresie na polach zostają jedynie smutne kikuty, co może być sporym rozczarowaniem dla miłośników pięknych krajobrazów.

czwartek, 17 lipca 2025

Kolejny rok, kolejna wizyta na kempingu Verdon Provence

Kolejny rok, kolejna wizyta na kempingu Verdon Provence. Mieliśmy niemal równo dwanaście miesięcy, żeby się stęsknić. Czy tak się stało? Czy wypłakiwaliśmy się w poduszkę podczas długich, zimowych wieczorów, marząc o powrocie do tego naturystycznego edenu? W końcu ubiegłoroczne wpisy (klik!), (klik!) były mu nad wyraz przychylne.

piątek, 11 lipca 2025

Nazywam się Origan. N@turystyczny kemping Origan.

Mówi się, że nie da się wszystkim dogodzić, że nie sposób zadowolić każdego. Bo przecież jeden woli góry, a drugi – morze. Jeszcze inny upał, a kolejny- chłód. Rwące rzeki, leniwe strumyki, wodospady, zielone lasy czy malownicze pola- to często zupełnie odmienne krajobrazy. Fajnie by było, gdyby istniało miejsce, które stanowi syntezę wszystkich tych scenerii. A może gdzieś takie miejsce istnieje?

czwartek, 3 lipca 2025

Na_turystyczny szlak

Siedzimy przed namiotem, wygrzewamy cielska przy basenie, żłopiemy bezalkoholowe piwsko, a okoliczne góry łypią na nas z wyrzutem. Patrzcie, jakie jaśnie państwo, na urlop przyjechali, czy co?! My tu skrywamy takie piękne szlaki, a tym się zadków nie chcę ruszyć! Wraz z lekką bryzą doleciały do nas te słowa- cóż było więc czynić, musieliśmy wybrać się na małą eksplorację. 

piątek, 13 września 2024

Kemping Konobe- naturystyczny raj?

Kemping Konobe cieszy się wśród bardzo wielu naturystów niemałą estymą. Położony na wyspie Krk obiekt uznawany jest przez niektórych za jeden z najlepszych tego typu przybytków, nie tylko w Chorwacji, ale i w Europie w ogóle. Zachęceni licznymi pozytywnymi recenzjami postanowiliśmy sprawdzić, czy i nam przypadnie on do gustu. Cóż... 

środa, 11 września 2024

Rabac, Labin, Mošćenička Draga- kupą, mości panowie.

Jeżeli macie już serdecznie dość oglądania naszych obnażonych zadków, to jest to wpis skrojony idealnie na Wasze zapotrzebowanie. Obiecujemy, że tym razem nie pojawi się żadna goła dupa, a i temat naturyzmu nie zostanie ani razu poruszony. Zaprawdę powiadamy- będzie niemal elegancko. Wzuwamy więc szykowne, zaprasowane w kancik gatki i ruszamy w miasto.

sobota, 7 września 2024

Czy Rambo byłby naturystą?

Ostatnio pisaliśmy, jakie plaże lubimy najbardziej, na jakich najchętniej smażymy się nago. Dla tych, którzy przeoczyli post, zapomnieli lub nie mieli ochoty doczytać do końca, przypomnienie. Kochamy, położone na uboczu, odludne zatoczki. Miejsca, gdzie za jedyne towarzystwo mamy drobne kamyczki oraz szum fal. Lecz, jak odnaleźć takie skrawki raju? Może kilka naszych rad się Wam przyda. To lecimy.
 

czwartek, 5 września 2024

Któż nie marzy o pięknej plaży?

Są plaże zagospodarowane oraz dzikie. Takie na których gęsty tłum zalega na leżakach w cieniu parasoli i takie, gdzie próżno szukać sąsiada. Kamieniste, czy piaszczyste. Ocienione, na których przyjemnie się drzemie, a także skąpane przez cały dzień w słonecznych promieniach. Szerokie lub wąskie. Długie i krótkie. Wietrzne, jak i delikatnej bryzy pozbawione. Dudniące muzyką, pachnące rybą, gdzie można popijać drinki, albo zupełnie pozbawione serwisu. Naturystyczne, powołane do tworzenia pozbawionej pasków opalenizny, czy może przeznaczone dla pocących się w poliestrowych gatkach tekstylnych. Są nawet plaże dla psów oraz takie, gdzie chronione, dzikie żółwie składają jaja.

poniedziałek, 2 września 2024

Czy tatuaże warto wziąć na plażę?

Czy tatuaże warto wziąć na plażę?
-pyta się słońce- przecież ja w nie prażę!
Tyle cierpienia, bólu znoszenia,
pigment i kolor domaga się cienia.
Trzeba się chronić grubą warstwą kremu,
bo jak inaczej móc zapobiec temu,
by artystyczny wyraz czyjejś pracy,
nie zbladł zupełnie,
jak naga skóra na łysej glacy.
Czy ryzykować warto dla chwili smażenia,
takiego dzieła uszkodzenia? 
Lecz masochiści mają to do siebie,
że kiedy boli czują się jak w niebie.
Więc gdy kontury lekko się rozmyją,
chętnie poprawią, oni po to żyją!
A więc na plaży w słońcu hulaj dusza,
a na jesieni się uzupełni tusza.

czwartek, 29 sierpnia 2024

Tekstylni barbarzyńcy

Wyruszając z kempingu o poranku, nie spodziewaliśmy się, że trafimy niemal do raju, do swego rodzaju naturystycznej ziemi obiecanej. Pokonując w lejącym się z nieba żarze kolejne kilometry, zaczynaliśmy już pozwoli tracić nadzieję na szczęśliwe zakończenie tej wędrówki. Każda kolejna zatoczka była coraz mniej atrakcyjna, każda kolejna plaża coraz bardziej zatłoczona. Siły opuszczały nas powoli, nastój zaś pogarszał się z następnym krokiem. Postanowiliśmy dać losowi ostatnią szansę i przejść jeszcze kilkaset metrów. Nic nie zapowiadało polepszenia tej przykrej sytuacji. Aż ponownie zeszliśmy ze ścieżki, stanęliśmy na krawędzi klifu i spojrzeliśmy w dół. 
 

niedziela, 11 sierpnia 2024

Namiot dachowy, to nocleg czadowy!

 
O namiocie dachowym myśleliśmy dość długo, nie mogąc zdecydować się na zakup. Targały nami wątpliwości, ważyliśmy różne za i przeciw. Aż w końcu dokładnie rok temu zdecydowaliśmy się na zakup. Jak zapewne wiecie, wcześniej przez dziesięć lat podróżowaliśmy kamperem i pomimo tego, że byliśmy bardzo zżyci z naszym Hymerkiem, to postanowiliśmy się z nim rozstać. Chcieliśmy zredukować swój stan posiadania oraz uprościć sposób w jaki zwiedzamy świat. Po drodze mieliśmy jeszcze epizod ze zwykłym, naziemnym namiotem, ale to jednak nie to. 
Czy jesteśmy zadowoleni? Zdecydowanie tak. Namiot dachowy to coś pomiędzy kamperem, a klasycznym namiotem. Coś co nie do końca pasuje do żadnej z kategorii. Zupełnie jak my :)

wtorek, 30 lipca 2024

Pierwszy raz nie zawsze jest najlepszy, czyli ponowna wizyta na naturystycznym kempingu Costalunga.

Wielu ludzi twierdzi, że pierwszy raz jest najważniejszy, że tylko wtedy przeżywa się wszystko najintensywniej, a nieznane wcześniej doznanie jawi się często, niczym rozświetlająca egzystencję iluminacja. Cóż, może i tak jest, nie będziemy z tym faktem dyskutować. W naszym przypadku jednak drugi raz przebił swą intensywnością oraz barwnością ten pierwotny. 

sobota, 20 lipca 2024

Kemping naturystyczny Domaine de l'Escride- vintage znów jest w modzie.

Kiedy byliśmy jeszcze odrobinę młodsi, bardziej gibcy, lecz oczywiście nie tak powabni jak teraz, panowała moda na vintage. Stare torebki, fikuśne fatałaszki, rowery i inne cuda- wszystko powinno być stare, a przy tym stylowe. Nie tam jakieś byle rupiecie z piwnicy. Szyk, styl oraz elegancja- to przymioty, którymi musiały dysponować rzeczy, by godne były posiadania. No i oczywiście, co najmniej kilkanaście lat  doświadczenia w przedmiotowymi CV. 
Teraz i nas można opatrzyć taką etykietką- niestety, kiedy doczekaliśmy się wreszcie bycia vintage, to okazało się, że trend przeminął. 
 

wtorek, 16 lipca 2024

Kemping naturystyczny Verdon Provence- co ma do zaoferowania?

W ostatnim poście mocno wychwalaliśmy miejsce, w którym obecnie przebywamy. Dziewięć dni minęło nam mega szybko i jutro wyjeżdżamy, nadszedł więc czas konfrontacji pierwszego zauroczenia z rzeczywistością.