niedziela, 16 marca 2025

Pustka w próżni- znaczy się, wróciliśmy.

Każde kolejne spojrzenie we wsteczne lusterko wiązało się z drobnym ukłuciem w sercu. Stan ten pogłębiał się w miarę tego, jak na początku drogi wyraźne jeszcze morskie fale, poczęły zlewać się w jedną gładką masę. Równolegle z kurczeniem się błękitu, coś zapadało się w naszych sercach, karlało. Sukcesywnie do zmierzania na północ i pokonywania kilometrów, roślinność zmieniała się, traciła zieleń, niebo zaś szarzało coraz bardziej. Godziny mijały, a deszcz nasilał się. W końcu dotarliśmy do domu. Niemal puści w środku. Czym wypełnimy tę próżnie? Czy zalanie jej wodą z właśnie rozkręcającej się, rzęsistej ulewy wystarczy? Czy może jednak ten rodzaj pustki jest w stanie uleczyć jedynie słońce, wlewając swe promienie aż po brzegi serc? Cóż, zobaczymy...

czwartek, 13 marca 2025

Benidorm i Altea w jednym stali domu...

Benidorm położony jest w bardzo pięknej przyrodniczo, malowniczej wręcz okolicy. Rozciąga się niczym opasły kot na wygodnym legowisku utworzonym z piaszczystej plaży pomiędzy dwoma stromymi, skalnymi klifami. Z tyłu chronią go przed chłodnymi wiatrami rosłe góry, z przodu natomiast obmywają spienione morskie fale. Gdzie znajduje się więc problem, do czegóż to zamierzamy się przyczepić? 

czwartek, 6 marca 2025

Dać się odurzyć naturze.

Ostatnie dni pobytu w Andaluzji spijamy, niczym alkoholik przechylający już przecież pustą butelkę, podstawiający język i czekający cierpliwie, a nuż coś jeszcze spłynie. Wysysamy każdą słodką kropelkę dnia, nie mogąc się wciąż nasycić. A po wchłonięciu tych wszystkich oszałamiających widoków, chodzimy do wieczora niczym odurzeni. Jak zwykli mawiać ludzie starzy: kiedy do wszystko zleciało? Przecież dopiero co przyjechaliśmy, a tu już trzeba się pakować z powrotem. Toż to niemal chwilę temu człowiek wciskał się w rajtuzki, celem pomaszerowania dziarsko do przedszkola, kiedy dziś właśnie zerka w lustro, by ku swej konsternacji zaobserwować pierwsze siwe pasemka. Ech...