sobota, 12 grudnia 2015

łzy przekupek zraszają obficie konstanckie bruki


Kramarze, straganiarze, gastronomicy, sprzedawcy waty cukrowej, żebracy nawet- wszyscy oni spoglądają z żalem w niebo wpatrując się w nie uparcie, jakby swym smutnym spojrzeniem mogli coś zmienić. Jakby to pełne niemocy gapienie się miało jakiś wpływ na bieg wydarzeń. Niestety nie ma, nic się nie zmienia.
Śniegu jak nie było, tak nie ma :). Dupa, nie handel- narzekają między sobą- mówię panu, panie kochany, gdyby tylko przyprószyło trochę to klient od razu zrobiłby się bardziej skory do wydawania pieniędzy. A tak co? No nic, dupa właśnie.



Last Christmas leci bez przerwy z głośników, grzane wino kusi korzennym aromatem, lecz co z tego skoro jest ciepło i bezśnieżnie, znaczy się świątecznej atmosfery brak. Może to przez nas tak narzekają ci biedni kramarze? Może to za naszą sprawą zima nie przychodzi? Jeżeli tak to przepraszamy niniejszym wszystkich, których dotyka nasza niechęć do zimy, śniegu oraz pokrytych ciemną mazią chodników. Widocznie mamy większą moc i nasze gapienie się w niebo oraz zaklinanie pogody działa po prostu bardziej :)


Za zimą nie przepadamy zanadto. Zaś od plastikowej, świątecznej atmosfery wolimy dużo bardziej słońce i wiosenną bryzę. Niestety żaden wyjazd w cieplejsze okolice nam się nie szykuje w najbliższym czasie. Byle do wiosny!


Pochodziliśmy więc sobie jedynie po jarmarku, popatrzyliśmy tęsknie na wodę, która jeszcze nie tak dawno dawała ciału ochłodę, a teraz serwuje jedynie wspomnienia. Pogapiliśmy się wraz z mewami w dal i następnie ruszyliśmy w miasto.





Trzeba przyznać, że Konstanz nigdy nie zawodzi i jest tu pięknie o każdej porze roku. Średniowieczna zabudowa, majestatyczna katedra, wąskie uliczki, do tego jezioro, leniwie wypływający z niego Ren, a w tle Alpy. Cudnie po prostu! No może latem tylko odrobinę cudniej :).




Na koniec wycieczki wybraliśmy się zaś na wegańskiego dönera. Jakby jakiś roślinożerca zawieruszył się w Konstancji to z całego serca polecamy. Ten niepozorny fast food serwuje jedne z najlepszych dań tego typu jakie dane nam było jeść do tej pory. Pycha!