Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolny Śląsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolny Śląsk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 sierpnia 2026

Grecjo, nadciągamy!

 
Już za kilka dni ruszamy do Grecji. Dawno nas tam nie było, bo całe 16 lat. Jesteśmy strasznie ciekawi, jak obecnie prezentuje się ten kraj. Wtedy odwiedziliśmy go tuż po kryzysie finansowym,  teraz zaś zarówno my, jak i Hellada zmieniliśmy się zapewne znacznie. Przed laty była to nasza pierwsza duża podróż kamperem, obecnie natomiast przemieszczamy się z namiotem dachowym. Można więc powiedzieć, że idąc naprzód, zrobiliśmy krok wstecz - przynajmniej pod względem karawaningowym. 
 

sobota, 1 sierpnia 2026

Śnieżne Kotły

Czasem trzeba przestać filozofować czy też się wymądrzać i po prostu ruszyć dupsko. Najlepiej w góry, a jeszcze lepiej pod górkę. Z korzyścią dla głowy oraz rzeczonej dupy. Bo tak to już jest z człowiekiem, że albo pracuje jedno, albo drugie. Znaczy się: mózg na zmianę z mięśniami. Rzadko jednocześnie.

niedziela, 26 lipca 2026

Dziecięce sny

Tak szybko pędzimy przez życie - czas niczym piasek przesypuje się nam między palcami. Dopiero co mieliśmy go pełne garście, a już pozostało bardzo niewiele. Mimo że zaciskamy palce, on i tak przedostaje się przez szczeliny. Ubywa go i ubywa. Konsekwentnie. Nieubłaganie.

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Kto wygra: Duch Wagabundztwa czy Duch Gór?

 
Dopiero co strzykało nam w krzyżach podczas alpejskich zmagań z winoroślami, a tu już prawie dwa tygodnie mija, odkąd jesteśmy w domu. Jak mawiają starsi ludzie: „Ależ ten czas szybko leci”. Nie pozostaje nam nic innego, jak zawtórować im, przyznając jednocześnie rację. Tak, tak, leci.

sobota, 20 czerwca 2026

Kolorowy bukiet nadchodzących wrażeń

 
W ostatnim wpisie biadoliliśmy, że zostało nam jeszcze tylko kilka dni szwajcarskiej niedoli. Życie i czas to tak przewrotne zjawiska, że choć ponoć są względne, w naszym przypadku pędzą jedynie naprzód. I tak z kilku dni przed wyjazdem teleportowaliśmy się do momentu parę dób po powrocie. Powoli zdrapujemy swoje ciała z podłogi, do której przykleiły się jeszcze w krainie Helwetów - przydeptane tam ichnim, ciężkim buciorem. 
 

piątek, 1 maja 2026

Karkonoski kręcioł

 
Ostatni wpis sugerował, że to już koniec eksploracji okolicy i nie pozostało nam nic innego, jak pakowanie manatków i ruszanie w drogę ku Szwajcarii. Tak też myśleliśmy, publikując go. Mieliśmy zamiar wypoczywać do niedzieli, zbierając przy tym siły – niczym zawodowy bokser przygotowujący się do ciężkiej walki.
 

wtorek, 28 kwietnia 2026

Do dzieła!

Czas powoli pakować manatki, ładować je do samochodu i ruszać ku szwajcarskim Alpom. Okres beztroskiej laby właśnie dobiega końca, a na jego miejsce wskakuje etap zarobkowania w pocie czoła. W końcu jakoś musimy finansować ten obwoźny, naturystyczny cyrk. Szkoda tylko, że dni w pracy nie mijają tak szybko, jak te spędzone na plaży czy szlaku.