czwartek, 15 marca 2012
pieski i ptaszki
Ja się pytam, co to za blog? - pewnie kołacze ci się po głowie taka myśl drogi czytelniku. W nagłówku kamper, w opisie kamper- a tu ostatnio tylko pieski i ptaszki! O co chodzi?
Nie martw się jednak, kamper już dzielnie pręży muskuły na podwórku, my prężymy zwoje mózgowe i planujemy, oj planujemy. Już tuż tuż. A póki co pieski i ptaszki właśnie :)
czwartek, 8 marca 2012
mapka
Po prawej stronie bloga dodaliśmy mapkę z zaznaczonymi państwami przez które przetoczył się nasz kamperek. Ale z nas graficy i informatycy jednocześnie :)
środa, 7 marca 2012
Do garów rodacy!
Przeglądając namiętnie przepastne zasoby sieci zauważyliśmy, że blogi kulinarne cieszą się dużo większą popularnością niż strony o tematyce podróżniczo-dupomaryniej. Więc jako osoby elastyczne, kreatywne i jednocześnie dynamiczne postanowiliśmy się przebranżowić. A co! No więc lecimy. Dziś szpinakowe tagliatelle pod pierzynką z grzybów w aromatycznym sosie śmietanowym posypane dojrzałym 36-miesięcznym parmigiano reggiano (znaczy się makaron z sosem pieczarkowym), kasza gryczana pod kolejną kołderką z tego samego sosu (tak to jest jak się zrobi za dużo sosu, czasem trzeba jeść dwa, a nawet trzy dni), a na koniec aromatyczna pizza w stylu neapolitańskim na cienkim delikatnym, a zarazem chrupiącym cieście z dwoma rodzajami serów, salami, ostrą papryczką piri-piri, oliwkami oraz pieczarkami (tak to jest, jak się kupi za dużo). Wszystkie produkty (no dobra- niektóre) możecie kupić w naszym sklepie. Do każdych zakupów dołączamy przepis :)
sobota, 3 marca 2012
lód się topi, ptaszek śpiewa, wnet się zazielenią drzewa :)
Do naszego nadodrzańskiego grodu coraz śmielej zaczyna przybywać wiosna, a wraz z nią w nasze biedne duszyczki wlewa się fala optymizmu i nadziei.
wtorek, 28 lutego 2012
piątek, 17 lutego 2012
deszczośnieg
Trzeba by coś napisać- w końcu blog żyć musi. Tylko o czym, jak nic szczególnego się nie dzieje. Zawsze można napisać, że nic się nie dzieje. No to piszę :) Śnieg pada (teraz to już deszczośnieg), Didol zalega na kanapie wodząc sennie smutnym wzrokiem po pokoju, my zalegamy obok niego gapiąc się w ekran komputera i próbując coś zarobić. Czytamy książki i blogi przeżywając przy tym cudze podróże marząc jednocześnie o własnych. Ehh. Byle do wiosny!
sobota, 4 lutego 2012
kaczka też człowiek :)
Ostatnio pisaliśmy, że jest zimno, bo temperatura spadła do 10 stopni poniżej zera. Minęło kilka dni i mamy minus 20 :). Ale nic to, ważne, że słońce świeci i można się trochę powygrzewać przy oknie. Warto też wspomóc kaczki i inne stwory, które muszą jakoś przeżyć na zewnątrz. Nie ma co, twarde są.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


