Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jelenia Góra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jelenia Góra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 sierpnia 2026

Śnieżne Kotły

Czasem trzeba przestać filozofować czy też się wymądrzać i po prostu ruszyć dupsko. Najlepiej w góry, a jeszcze lepiej pod górkę. Z korzyścią dla głowy oraz rzeczonej dupy. Bo tak to już jest z człowiekiem, że albo pracuje jedno, albo drugie. Znaczy się: mózg na zmianę z mięśniami. Rzadko jednocześnie.

niedziela, 26 lipca 2026

Dziecięce sny

Tak szybko pędzimy przez życie - czas niczym piasek przesypuje się nam między palcami. Dopiero co mieliśmy go pełne garście, a już pozostało bardzo niewiele. Mimo że zaciskamy palce, on i tak przedostaje się przez szczeliny. Ubywa go i ubywa. Konsekwentnie. Nieubłaganie.

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Kto wygra: Duch Wagabundztwa czy Duch Gór?

 
Dopiero co strzykało nam w krzyżach podczas alpejskich zmagań z winoroślami, a tu już prawie dwa tygodnie mija, odkąd jesteśmy w domu. Jak mawiają starsi ludzie: „Ależ ten czas szybko leci”. Nie pozostaje nam nic innego, jak zawtórować im, przyznając jednocześnie rację. Tak, tak, leci.

sobota, 20 czerwca 2026

Kolorowy bukiet nadchodzących wrażeń

 
W ostatnim wpisie biadoliliśmy, że zostało nam jeszcze tylko kilka dni szwajcarskiej niedoli. Życie i czas to tak przewrotne zjawiska, że choć ponoć są względne, w naszym przypadku pędzą jedynie naprzód. I tak z kilku dni przed wyjazdem teleportowaliśmy się do momentu parę dób po powrocie. Powoli zdrapujemy swoje ciała z podłogi, do której przykleiły się jeszcze w krainie Helwetów - przydeptane tam ichnim, ciężkim buciorem. 
 

wtorek, 28 kwietnia 2026

Do dzieła!

Czas powoli pakować manatki, ładować je do samochodu i ruszać ku szwajcarskim Alpom. Okres beztroskiej laby właśnie dobiega końca, a na jego miejsce wskakuje etap zarobkowania w pocie czoła. W końcu jakoś musimy finansować ten obwoźny, naturystyczny cyrk. Szkoda tylko, że dni w pracy nie mijają tak szybko, jak te spędzone na plaży czy szlaku.
 

czwartek, 9 kwietnia 2026

Dom, słodki dom

 
Już tydzień minął od naszego powrotu z Chorwacji. Wspomnienia słońca muskającego nagą skórę powoli bledną, podobnie jak zdobiąca ją równomierna, brązowa opalenizna. Co prawda za oknem nie brakuje życiodajnych promieni, jest jednak jedno „ale” - przenikliwy chłód i wiatr. Tak to już bywa o tej porze roku u stóp Karkonoszy.
 

czwartek, 12 lutego 2026

Czarna pleśń

Przeszywająca powietrze, wszechobecna zgnilizna uporczywie wgryza się głębiej i głębiej w nasze ciała oraz umysły. Z dnia na dzień czujemy się coraz bardziej zainfekowani, jakby jakaś czarna pleśń szczelniej pokrywała, czy wręcz trawiła, nasze wnętrza. Spoglądamy nerwowo w okna niczym alkoholik w pusty kieliszek, z nadzieją, że ujrzymy choć najmniejszy ślad słońca. Próżne to jednak wyczekiwanie - jak go nie było, tak nie ma i nic nie wskazuje na to, iż będzie. Zalany ołowiem nieboskłon nie pozostawia żadnych złudzeń - rozkład naszego jestestwa nie ustanie tak szybko. Jedyna nadzieja to spróbować wyrwać się z tej tkanej pleśnią sieci i uciec. Im dalej na południe, tym lepiej. W stronę idyllicznej Adrii, słońca oraz budzącej się tam już nieśmiało wiosny.

środa, 14 stycznia 2026

Miara tęsknoty, czyli jesteśmy z powrotem.

Etap zimowego zarobkowania mamy już za sobą. Od wczoraj jesteśmy z powrotem w domu. Co prawda mieszkamy tu dopiero od kilku miesięcy, ale dom to przecież dom - nawet jeśli nowy i jeszcze nie do końca oswojony. Bo, jak mówi znane przysłowie, nie liczy się ilość, lecz jakość. A jakość w tym przypadku mierzona jest nie liczbą dni, lecz tęsknotą. A tej było już u nas odrobinę.

poniedziałek, 17 listopada 2025

Królowa jest tylko jedna!

 
W ramach wytchnienia od oszałamiających chorwackich krajobrazów, a zwłaszcza plaż, wrzucamy kilka zdjęć z własnego ogródka. Mimo że mieszkamy tu od sierpnia, z racji wojaży nie mieliśmy jeszcze okazji złożyć hołdu karkonoskiej królowej. Wreszcie się jednak udało. Wasza Wysokość, chylimy czoła!
 

piątek, 22 sierpnia 2025

Okrzepliśmy

Okrzepliśmy. Powoli przyzwyczajamy się do nowości, jaką jest mieszkanie na stałe w Polsce po jedenastu latach spędzonych za granicą. Nowość staje się normalnością, co wcale nie oznacza, że jest nudno. Nie bez przyczyny wybraliśmy właśnie to miejsce – Kotlinę Jeleniogórską, tuż u stóp majestatycznych Karkonoszy. Choć przecież nie tylko one nas otaczają. Są jeszcze Góry Izerskie, Rudawy Janowickie, Góry Stołowe i Góry Kaczawskie. Do tego mnogość rzeczek, strumieni, wodospadów, miasteczek, łąk, pól oraz lasów. A tuż za miedzą – Czechy, a niedaleko także Niemcy. Do Pragi prawie tyle, co do Wrocławia. Wow.

niedziela, 10 sierpnia 2025

Pierwsze randki, czyli nieśmiały trzepot rzęs.

Choć w rzeczywistości idzie nam to dosyć powoli, dzień po dniu coraz bardziej przyzwyczajamy się do nowej sytuacji, nowego domu, nowego sąsiedztwa, miasta, no i oczywiście kraju. A może inaczej – wszystko wydarzyło się tak szybko, że dopiero „po ślubie” mamy czas, by zacząć się poznawać.

piątek, 1 sierpnia 2025

Zmiany, zmiany, zmiany... ZMIANY!!!

Co tu dużo mówić- bogowie postanowili z nas zakpić! Jakimś tylko sobie znanym, nadprzyrodzonym sposobem dostali się do naszych czaszek i poczęli dynamicznie mieszać w szarej masie mózgowej. Na dodatek skierowali się również ku sercom, by tam, wykonując iście krecią robotę, drążyć je w celu przekopania i dokumentnego przekształcenia.
Bo jak inaczej to wytłumaczyć? Jak to w ogóle mogłoby być możliwe, gdyby nie ta niebiańska interwencja?