poniedziałek, 29 czerwca 2026

Kto wygra: Duch Wagabundztwa czy Duch Gór?

 
Dopiero co strzykało nam w krzyżach podczas alpejskich zmagań z winoroślami, a tu już prawie dwa tygodnie mija, odkąd jesteśmy w domu. Jak mawiają starsi ludzie: „Ależ ten czas szybko leci”. Nie pozostaje nam nic innego, jak zawtórować im, przyznając jednocześnie rację. Tak, tak, leci.

Poza tym coraz bliżej nam do tych wiekowych niż nastoletnich. Tak, tak, leci, leci :). Dopiero co (wstaw odpowiednie słowo np. narodziny dziecka, studniówka, pierwsza praca, czy ślub), a tu już pięć, dziesięć, piętnaście albo i pięćdziesiąt lat minęło.
 

Trochę to przerażające, ale równocześnie motywujące oraz mobilizujące do życia. Bo im więcej się dzieje, im częściej człowiek doświadcza czegoś nowego, tym bardziej czas zdaje się zwalniać. Dlatego też, w myśl powyższych teorii i z nadzieją na symboliczne przedłużenie egzystencji, już nas nosi. Już wypatrujemy kolejnych podróży i zmian. Już tęsknimy za uczuciem ekscytacji oraz nawiedzającą nas kilka razy dziennie myślą: „A cóż to czai się za rogiem?”.

W tym roku mija szesnaście lat takiego życia, a my wciąż chcemy więcej. Za to myśl o tzw. ustatkowaniu się przeraża nas chyba jeszcze bardziej niż kiedyś. I jak tu uczciwie żyć? - pytamy, proszę Państwa. No jak? Podejrzewamy, że nawet Cyganie są bardziej stacjonarni od nas.

Cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak zaakceptować to, jakimi zostaliśmy stworzeni, i ciągnąć ten bumelancki cyrk przez kolejne dekady.

Dlatego już za kilka tygodni ruszamy na objazd po Grecji. Dawno nas tam nie było - dokładnie szesnaście lat. Kolebkę cywilizacji odwiedziliśmy podczas jednej z naszych pierwszych kamperowych wypraw.

Nim to jednak nastąpi, eksplorujemy sudeckie szlaki, czyli po prostu najbliższą okolicę. Choć, przy tym cieple lejącym się z nieba, robimy to niezbyt ambitnie, szukając przy okazji ochłody w karkonoskich strumieniach.
 

Ładnie tu, ładnie. Czasem aż szkoda, że Duch Wagabundztwa dysponuje większą mocą niż Duch Gór :P
 

PS Na koniec Komo poszukujący ukojenia w postaci chłodu...

 ...oraz wczorajsza niemal pełnia księżyca. Udanego dnia!