sobota, 13 czerwca 2026

Jeszcze tylko kilka dni...

 
Już prawie, już tuż - tuż. Za kilka dni skończy się nasza szwajcarska niedola. Tu boli, tam strzyka, siła z człowieka powoli umyka. Natrętny budzik da nam w końcu spokój, choć w tym przypadku gniazdujące za oknem ptaki skutecznie ubiegają go w tej rywalizacji, wydzierając dzioby już od bladego świtu. Jakby wygłodniałe po zbyt długiej nocy chciały połknąć nieśmiało wschodzące słońce.
 

​Dla nas natomiast nocny wypoczynek jest zdecydowanie zbyt krótki. Zresztą cóż to za piekielny wynalazek - budzik. Budzik, grafik i terminarz. W terminarzu zaś czają się terminy, niczym miny na wojennym szlaku.
 


Jak możecie wywnioskować z tonu tekstu - zmęczenie ogarnęło nie tylko nasze ciała, ale i umysły. Dość więc. Nie zamierzamy się już dalej żalić czy biadolić. Jeszcze tylko kilka dni, jeszcze parę nocy i jedyne brzęczenie, którego będziemy słuchać, dobiegać będzie z wypełnionych po brzegi frankami sakiewek.
​Ach, cóż to za piękna muzyka!