niedziela, 4 października 2026

Naturyzm się kończy!

 
"Naturyzm się kończy! Już nie jest tak jak kiedyś! Dawniej to dopiero można było poczuć prawdziwą wolność! Plaże znikają, brakuje młodych, prawdziwi naturyści się wykruszają...” Czy często spotykacie się z takimi opiniami? A może sami myślicie podobnie?
 

niedziela, 27 września 2026

Riwiera Makarska

  
​Chyba każdy ma takie miejsca, do których chętnie wraca i w których czuje się jak u siebie - niczym w domu. Miejsca te nie różnią się jakoś szczególnie od innych tego typu destynacji, a jednak mają w sobie to trudno definiowalne „coś”. Jak z miłością: czasem coś kliknie, zaskoczy, a czasem nie - choć wydawałoby się, że powinno. Przecież nadmorskich miasteczek z górami w tle jest w Europie na pęczki, a jednak Makarska jest tylko jedna.
 

czwartek, 24 września 2026

Problemy pierwszego świata

  
Jesteśmy w Makarskiej. Ostatnie tygodnie sprawiły, że poczuliśmy silną potrzebę stałości i czegoś znanego. Dopadł nas podróżniczy burnout. Pomyślicie pewnie: „problemy pierwszego świata... Jeżdżą po pięknych miejscach i jeszcze mają czelność narzekać?”.
 

niedziela, 20 września 2026

Boka Kotorska i naturyzm

Boka Kotorska i naturyzm? Pewnie! Szczególnie w okolicy miejscowości Herceg Novi, a konkretnie na południowy wschód od niej, tuż za miasteczkiem Igalo. Tam też, u stóp opadających do morza stromych klifów, znajduje się wąski, kamienisty pas lądu, na którym opalanie się bez ubrań jest praktykowane od wielu lat. Tak naprawdę jest to jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza w ogóle, naturystyczna plaża w Czarnogórze.

czwartek, 17 września 2026

Albania

 
Spędziliśmy w Albanii zaledwie kilka dni, lecz przejechaliśmy ją z południa na północ, nie wypada więc o niej nie napisać. Zmiana jest zauważalna zaraz po przekroczeniu greckiej granicy: ludzie są inni, domy różnią się od tych w Helladzie, a samochody częściej są niemieckiej produkcji i mają gwiazdę na masce. Bieda miesza się tu z luksusem - Mercedesy wyprzedzają konne wozy, a bezpańskie psy uganiają się za równie bezpańskimi kotami. No i śmieci. Nie ma co ukrywać, jest brudno, po prostu panuje syf.
 

środa, 16 września 2026

Zmiana planów

Postanowiliśmy zmienić kierunek i zamiast ruszać dalej na południe Grecji, w stronę Peloponezu, skierowaliśmy się na północ - ku Chorwacji. Tak to już widocznie jest, że Słowian ciągnie do swoich. Haha!

poniedziałek, 14 września 2026

Półwysep Sithonia

Półwysep Sithonia, będący częścią Półwyspu Chalcydyckiego, zachwyca przyrodą. Jest słabo zaludniony i zurbanizowany, gęsto porośnięty roślinnością, pełen odludnych zatoczek oraz klimatycznych plaż - po prostu dziki. Intensywna zieleń, schodząc stromymi klifami ku morzu, raz po raz napotyka lazur wody. Cykady grają, słońce pali, a fale szumią. Brzmi jak opis wakacyjnego raju.

środa, 9 września 2026

Hipisi-naturyści: Raj utracony

 
Kiedy szliśmy rano zakurzoną drogą na plażę naturystyczną, zwaną przez miejscowych Hidden Paradise, co jakiś czas mijały nas policyjne radiowozy. Pomyśleliśmy, że policjanci mają tu klawe życie - wożą się bez celu po bocznych dróżkach, leniwie popalając papierosy. Kiedy dotarliśmy na miejsce, okazało się, jak bardzo się myliliśmy. Otóż stróżowie prawa wracali z poważnej akcji, podczas której w palącym słońcu i pocie czoła niszczyli przyplażową osadę hipisów-naturystów.
 

niedziela, 6 września 2026

Nigdy nie jest tak źle?

 
Dlaczego, dlaczego, dlaczego? Chcielibyśmy wykrzyczeć to pytanie na cały głos, stojąc pośrodku tego tłumu. Dlaczego zajmujecie to jedno z niewielu przeznaczonych dla nas miejsc - czyż mało jest pięknych plaż w okolicy? Dlaczego, jeśli już tu jesteście, nie traktujecie go z szacunkiem? Dookoła walają się śmieci, sterty gówna wyzierają zza niemal każdego krzaka, a obskurne papiery latają na wietrze. A trzecie „dlaczego” to: czemu nie cieszycie się przyrodą, ciszą, szumem morza? Czy na pewno potrzebujecie na plaży dudniącej muzyki oraz alkoholu?
 

piątek, 4 września 2026

Urodziliśmy się nadzy

 
Urodziliśmy się nadzy, dlaczego więc tak często uznaje się nagość za dewiację? Przyszliśmy na świat bez ubrań - czemu powrót do tego stanu miałby być zaburzeniem? Jesteśmy częścią przyrody, jej nierozerwalnym elementem. Skąd więc bierze się nasza potrzeba separacji i odcięcia od niej? Czy obcowanie z żywiołami bez żadnych barier może w ogóle być złe? Jak bardzo nasza cywilizacja oraz tworzące ją społeczeństwo musiały zbłądzić i się zatracić, by to piętnować? Powróćcie z nami do Edenu, do pierwotnego raju - miejsca, gdzie życie w zgodzie ze sobą staje się aktem buntu. Zrzućcie krępujące ubrania, zerwijcie mentalne więzy, wróćcie na łono natury i ruszajcie w jej objęcia.