niedziela, 22 lutego 2026

Czego chcieć więcej? Może cieplejszego morza :)

 
Rok nabrał już porządnego rozpędu, mamy niemal koniec lutego, a my jeszcze nie plażowaliśmy. Toż to przecież niemal wiosna, trzeba to czym prędzej nadrobić. Ostatnie zimy spędzaliśmy w Hiszpanii, która przyzwyczaiła nas do słońca i morskich kąpieli w samym środku zimy. Chorwacja to mimo wszystko nie Półwysep Iberyjski, ale i tutaj można się wygrzać przy skałach.
 

sobota, 21 lutego 2026

Austriacki horror

Po wyrwaniu się z objęć austriackiego horroru udało się nam szczęśliwie dotrzeć nad spokojny Adriatyk. Dlaczego kraj ludzi sytych oraz wielbiących porządek określamy synonimem koszmaru, potworności czy też okropności? Ano dlatego, że wszystkie te słowa są jak najbardziej zasadne i na miejscu.

czwartek, 12 lutego 2026

Czarna pleśń

Przeszywająca powietrze, wszechobecna zgnilizna uporczywie wgryza się głębiej i głębiej w nasze ciała oraz umysły. Z dnia na dzień czujemy się coraz bardziej zainfekowani, jakby jakaś czarna pleśń szczelniej pokrywała, czy wręcz trawiła, nasze wnętrza. Spoglądamy nerwowo w okna niczym alkoholik w pusty kieliszek, z nadzieją, że ujrzymy choć najmniejszy ślad słońca. Próżne to jednak wyczekiwanie - jak go nie było, tak nie ma i nic nie wskazuje na to, iż będzie. Zalany ołowiem nieboskłon nie pozostawia żadnych złudzeń - rozkład naszego jestestwa nie ustanie tak szybko. Jedyna nadzieja to spróbować wyrwać się z tej tkanej pleśnią sieci i uciec. Im dalej na południe, tym lepiej. W stronę idyllicznej Adrii, słońca oraz budzącej się tam już nieśmiało wiosny.

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Nie chcemy więcej

Nie uciekamy z systemu.
Nie walczymy z nim.
Po prostu nie oddajemy mu sterów.
Nie wierzymy w „kiedyś”.
Żyjemy teraz -
bez odkładania marzeń i planów na emeryturę.
Pracujemy mniej,
ale intensywnie.
Zarabiamy wystarczająco.
Czas to zasób
cenniejszy niż pieniądz. Nie można go pomnażać, ani kumulować.

środa, 14 stycznia 2026

Miara tęsknoty, czyli jesteśmy z powrotem.

Etap zimowego zarobkowania mamy już za sobą. Od wczoraj jesteśmy z powrotem w domu. Co prawda mieszkamy tu dopiero od kilku miesięcy, ale dom to przecież dom - nawet jeśli nowy i jeszcze nie do końca oswojony. Bo, jak mówi znane przysłowie, nie liczy się ilość, lecz jakość. A jakość w tym przypadku mierzona jest nie liczbą dni, lecz tęsknotą. A tej było już u nas odrobinę.

czwartek, 1 stycznia 2026

Przebierając nogami pod stołem

 
Może dolać szampana, milordzie? - spytał nieśmiało, odziany w odświętną liberię wierny lokaj. - Czy aby kozie mleko nie wystygło w kąpieli? Mam nadzieję, że nie ciągnie chłodem od szczerozłotej wanny? Pałacowe przeciągi nie dokuczają na korzonki? - drążył z troską w głosie.

Najrzadszy gatunek kawioru, nobliwe winne roczniki oraz najlepsze alkohole w ogóle, czy też wykwintna kuchnia - wszystko się nam w końcu nudzi i z czasem obrzydza. Gdzie byśmy nie byli, jak bardzo ekscytującego życia byśmy tam nie wiedli, po równo czterech tygodniach czar pryska, a my zaczynamy się powoli wiercić i przebierać pod stołem nogami.

czwartek, 25 grudnia 2025

Byle nie było gorzej, a już będzie dobrze.

 
Styczeń - Hiszpania 
Rok rozpoczęliśmy we Włoszech, by chwilę później ruszyć w podróż do Hiszpanii w poszukiwaniu słońca oraz przyszłego miejsca zamieszkania. Spędziliśmy cały miesiąc w słynnym raju naturystów - Vera Playa. Z tego powodu ubrania nie były nam zbyt często potrzebne. W styczniu rozpoczęliśmy również dwumiesięczny nauczycielski kurs jogi RYT 200, który zmienił wiele w naszym życiu (ale o tym później).
 

niedziela, 14 grudnia 2025

Posłuszni biblijnym nakazom

„To jest dzień, który uczynił Pan - niedziela, radujmy się nim i weselmy.” - Posłuszni biblijnym nakazom chillujemy więc na całego :). Po kolejnym tygodniu pracy jest nam to jak najbardziej potrzebne. Nogi wymęczone stromizną, zaś górne kończyny obsługą sekatora - należy im się.   

niedziela, 7 grudnia 2025

Zagubieni pośród winorośli w Quinten

Od jakiegoś czasu za oknem zalega już gruba warstwa śniegu, my jednak – w ramach zdrowej przeciwwagi – zabieramy was na, niestety, już ostatnią wirtualną wycieczkę do słonecznej i ciepłej Chorwacji. Chcąc nie chcąc, trzeba pogodzić się z sytuacją i zaprzyjaźnić z białym puszkiem oraz mrozikiem, bo duet ten będzie nam wiernie towarzyszyć przez najbliższe miesiące. Jakby było nam mało tego anturażu u siebie w Karkonoszach, to od kilku dni nasze oczy cieszy widok na Szwajcarskie Alpy. 
 

czwartek, 27 listopada 2025

Golasie, kim jesteś?

Po przeczytaniu jednego z ostatnich artykułów na blogu Nicka i Lins z NakedWanderings zaczęliśmy się zastanawiać, jak właściwie moglibyśmy siebie określić. Z jednej strony nie lubimy etykiet i nie czujemy potrzeby wkładania się w jakiekolwiek szufladki. Z drugiej - ich słowa dobrze pokazują, że chyba najbliżej nam do tego, co można nazwać „old school naturist”.