Położona na
chorwackiej wyspie Hvar urocza miejscowość zwana Milną może pochwalić
się nie tylko jedną naturystyczną plażą, ale nawet dwiema. Pisaliśmy już
wcześniej o oszałamiającej urodą plaży Borče - teraz czas na jej
skromniejszą siostrzyczkę. Tak to już bywa w rodzinie, że urody nie
starcza dla wszystkich i mniej spektakularne, nierozpościerające aż
takiego czaru rodzeństwo często musi pozostać w cieniu. Nie inaczej jest
i w tym przypadku.
Bo choć
druga z plaż również jest dość znana, popularna i bogato oznakowana
graffiti z symbolem FKK, to na tym niemal kończą się jej zalety. No,
może jest jeszcze jeden - i chyba największy - atut: dziura. Tak,
przypominająca olbrzymie jacuzzi dziura, do której można skakać nago
albo po prostu pławić się w wypełniającej ją wodzie.
Sama zaś zatoczka, położona kilkaset metrów na wschód od miejscowości (spokojny spacer zajmuje kilka minut), nie jest niczym szczególnym. Podłoże stanowią głównie nierówne skalne półki, a niewielki fragment usłany kamieniami wystarczy co najwyżej dla dwojga. Jest tu też trochę cienia, który dają rosnące na skraju drzewa. Oczywiście nie ma żadnej infrastruktury, a samochód najlepiej zostawić w Milnej.
Podsumowując: może to i tylko sterta gruzu z dziurą pośrodku - ale jest. Do tego dzika, naturystyczna i choćby dlatego warto ją odwiedzić.




