poniedziałek, 6 kwietnia 2026

O, dziura, dajmy do niej nura!

 
Położona na chorwackiej wyspie Hvar urocza miejscowość zwana Milną może pochwalić się nie tylko jedną naturystyczną plażą, ale nawet dwiema. Pisaliśmy już wcześniej o oszałamiającej urodą plaży Borče - teraz czas na jej skromniejszą siostrzyczkę. Tak to już bywa w rodzinie, że urody nie starcza dla wszystkich i mniej spektakularne, nierozpościerające aż takiego czaru rodzeństwo często musi pozostać w cieniu. Nie inaczej jest i w tym przypadku.
 
 
Bo choć druga z plaż również jest dość znana, popularna i bogato oznakowana graffiti z symbolem FKK, to na tym niemal kończą się jej zalety. No, może jest jeszcze jeden - i chyba największy - atut: dziura. Tak, przypominająca olbrzymie jacuzzi dziura, do której można skakać nago albo po prostu pławić się w wypełniającej ją wodzie.

   
Sama zaś zatoczka, położona kilkaset metrów na wschód od miejscowości (spokojny spacer zajmuje kilka minut), nie jest niczym szczególnym. Podłoże stanowią głównie nierówne skalne półki, a niewielki fragment usłany kamieniami wystarczy co najwyżej dla dwojga. Jest tu też trochę cienia, który dają rosnące na skraju drzewa. Oczywiście nie ma żadnej infrastruktury, a samochód najlepiej zostawić w Milnej.

Podsumowując: może to i tylko sterta gruzu z dziurą pośrodku - ale jest. Do tego dzika, naturystyczna i choćby dlatego warto ją odwiedzić.