wtorek, 28 kwietnia 2026

Do dzieła!

Czas powoli pakować manatki, ładować je do samochodu i ruszać ku szwajcarskim Alpom. Okres beztroskiej laby właśnie dobiega końca, a na jego miejsce wskakuje etap zarobkowania w pocie czoła. W końcu jakoś musimy finansować ten obwoźny, naturystyczny cyrk. Szkoda tylko, że dni w pracy nie mijają tak szybko, jak te spędzone na plaży czy szlaku.
 

 
Cóż, jakoś to przeżyjemy, bo - będąc szczerymi - to nic strasznego. Uwijemy sobie na kilka miesięcy pustelnicze gniazdko w malowniczo położonym Quinten, wzmocnimy masę mięśniową i nabijemy sakiewki twardą walutą.

Jednak nim to nastąpi, zabierzemy was jeszcze na krótki, rodzinny wyjazd. Spędziliśmy z rodzicami kilka świetnych dni w Polanicy-Zdroju. Były spacery, kawusia na mieście, rozmowy oraz wieczorne karciane maratony. Wychodzi na to, że coraz lepiej odnajdujemy się w emeryckim życiu.

Zaś w drodze powrotnej, już sami, odwiedziliśmy Czerniawę oraz Świeradów - oczywiście obie miejscowości to również Zdroje. Tutaj dla odmiany trafiliśmy do miejsca skupiającego bardziej alternatywne środowisko - BioRezydencji. Były tańce, rozmowy w kręgu oraz sauna.

Już nie możemy doczekać się karkonosko-izerskiego lata, które planujemy spędzić w domu.

Podsumowując: praca szybko minie, odciski zostaną tylko na chwilę, a budżet wzmocni się solidnie na kilka miesięcy. 

 
Do dzieła!