Idealna plaża
naturystyczna - czy w ogóle istnieje takie miejsce? Puśćmy wodze
fantazji, a może po prostu przypomnijmy sobie swoją ulubioną.
Czy
widzicie ją jako przestrzeń z ukrytymi w złotym piasku, pod rozłożystymi
parasolami, wygodnymi leżakami? W tle sączy się muzyka z baru
serwującego zimne drinki, a wy relaksujecie się, słuchając jej jednym
uchem, drugim chłonąc szum morza.
A może jesteście zupełnie sami, na odludnym skrawku wybrzeża? Żeby tam dotrzeć, musieliście przejść kilka kilometrów, a na końcu przedzierać się przez gęste zarośla. W plecaku macie już odrobinę zbyt ciepłe piwo, pod stopami czujecie kamienie, a jedyną muzyką jest przeplatający się szum wiatru i fal.








