środa, 16 września 2026

Zmiana planów

Postanowiliśmy zmienić kierunek i zamiast ruszać dalej na południe Grecji, w stronę Peloponezu, skierowaliśmy się na północ - ku Chorwacji. Tak to już widocznie jest, że Słowian ciągnie do swoich. Haha!

Trzy tygodnie na Półwyspie Chalkidiki dały nam odrobinę w kość. Nie jest to oczywiście wina samego miejsca, a raczej końcówki szczytu sezonu, wszechobecnych tłumów oraz… kempingów. Tutaj musimy szczerze przyznać: trochę się zawiedliśmy. Rozpieszczeni dotychczas francuskimi czy hiszpańskimi standardami, po prostu nie byliśmy zadowoleni, co nieco odbierało nam radość z podróży. Do tego dochodzi obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz ceny paliwa - to też nie bez znaczenia. Zmierzamy więc powoli w stronę domu.

Co do samego Chalkidiki pod kątem przyrody i naturyzmu - jesteśmy jak najbardziej na tak. Natura jest oszałamiająca (szczególnie na Sithonii), plaże piękne, a wygrzewające się na nich naturystyczne towarzystwo niezwykle zacne.

Jeszcze wczoraj byliśmy w Albanii, teraz mija nam czas w Czarnogórze, a na koniec czeka Chorwacja. Kto wie, może ze względu na przystępność i ceny wynajmu mieszkań w tych stronach po prostu przeniesiemy się na stałe w cztery ściany? Ot, takie z nas wygodnickie dusze!