środa, 25 marca 2026

Plaża w Ivan Dolac, Hvar

 
Różne rzeczy budzą w ludziach radość i wywołują uśmiech na twarzy. Bawiące się beztrosko dziecko, przeciągający się słodki kotek czy czekająca w lodówce porcja lodów. W naszym przypadku jest to tablica, która z każdym krokiem - w miarę zbliżania się do niej - staje się coraz większa i informuje, że za chwilę dojdziemy do naturystycznej plaży.
 

środa, 18 marca 2026

Nie zawsze taka miła ta Milna

 
Prawdziwy poszukiwacz cielesnej wolności zrobi niemal wszystko, by jej doznać. Będzie przemierzał w palącym słońcu kilometry usłanych kamieniami szlaków, potykając się przy tym o wystające korzenie; błądził, smagany po plecach przez kłujące gałęzie pośród zielonych gęstwin; czy pokonywał doliny i wzniesienia, nie bacząc na skalę przewyższeń. Wreszcie zaryzykuje upadek w śmiercionośną przepaść, by tylko trafić do ziemskiego naturystycznego raju.

czwartek, 12 marca 2026

Hvar w wiosnę przyodziany

 
Miesiąc na chorwackim Hvarze brzmi interesująco, czyż nie? Cóż tam jednak robić, skoro ani to jeszcze kalendarzowy sezon turystyczny, ani lato postrzegane meteorologicznie. Knajpy pozamykane, dyskoteki nie dudnią nocą basem, a plaże nie jeżą się leżakami - istna pustynia. Nawet loda nie ma jak zjeść, bo i temperatury wciąż nie są takie wysokie, by się na takowego skusić, a jeśli nawet, to nie ma gdzie.

poniedziałek, 9 marca 2026

Hvar czyli Eden

 
Jak myślicie, czy to, że słowa Eden oraz Hvar mają tyle samo liter, jest czystym przypadkiem? Czy w ogóle można wierzyć w takie zbiegi okoliczności? Według nas zdecydowanie nie. Gdyż Hvar to prawdziwy Eden, czyli Raj właśnie, szczególnie jeśli popatrzymy na tę chorwacką wyspę przez pryzmat naturyzmu - ze szczególnym akcentem na naturę, gdyż ta jest tutaj wręcz oszałamiająca. 
 

piątek, 6 marca 2026

Och, nieszczęsne Vodice - czemuśmy do was trafili?

 
Och, nieszczęsne Vodice - czemuśmy do was trafili? Przecież nie ma tu ani pięknych naturystycznych plaż, ani nawet szczególnie urokliwych zakątków. Owszem, możecie pochwalić się dość klimatyczną, choć skromną starówką… i w zasadzie na tym lista atrakcji się kończy.
 

piątek, 27 lutego 2026

Darmowy masaż ciała kamieniami

 
Riwiera Crikvenicka nie rozpieszcza, jeśli chodzi o ilość, a tym bardziej jakość plaż naturystycznych. Kilka miejsc, gdzie za podłoże służą wielkie kamienie czy wręcz skalne bloki - to wszystko. Dlatego też położona tuż za miejscowością Selce plaża Povilac to prawdziwy skarb. Choć tu także podłoże zapewnia darmowy masaż ciała kamieniami, nie jest to aż tak dotkliwe i da się wyleżeć nawet na grubszym ręczniku. I to właściwie jedyny minus. Cała reszta stanowi już jedynie litanię pozytywów.
 

niedziela, 22 lutego 2026

Czego chcieć więcej? Może cieplejszego morza :)

 
Rok nabrał już porządnego rozpędu, mamy niemal koniec lutego, a my jeszcze nie plażowaliśmy. Toż to przecież niemal wiosna, trzeba to czym prędzej nadrobić. Ostatnie zimy spędzaliśmy w Hiszpanii, która przyzwyczaiła nas do słońca i morskich kąpieli w samym środku zimy. Chorwacja to mimo wszystko nie Półwysep Iberyjski, ale i tutaj można się wygrzać przy skałach.
 

sobota, 21 lutego 2026

Austriacki horror

Po wyrwaniu się z objęć austriackiego horroru udało się nam szczęśliwie dotrzeć nad spokojny Adriatyk. Dlaczego kraj ludzi sytych oraz wielbiących porządek określamy synonimem koszmaru, potworności czy też okropności? Ano dlatego, że wszystkie te słowa są jak najbardziej zasadne i na miejscu.

czwartek, 12 lutego 2026

Czarna pleśń

Przeszywająca powietrze, wszechobecna zgnilizna uporczywie wgryza się głębiej i głębiej w nasze ciała oraz umysły. Z dnia na dzień czujemy się coraz bardziej zainfekowani, jakby jakaś czarna pleśń szczelniej pokrywała, czy wręcz trawiła, nasze wnętrza. Spoglądamy nerwowo w okna niczym alkoholik w pusty kieliszek, z nadzieją, że ujrzymy choć najmniejszy ślad słońca. Próżne to jednak wyczekiwanie - jak go nie było, tak nie ma i nic nie wskazuje na to, iż będzie. Zalany ołowiem nieboskłon nie pozostawia żadnych złudzeń - rozkład naszego jestestwa nie ustanie tak szybko. Jedyna nadzieja to spróbować wyrwać się z tej tkanej pleśnią sieci i uciec. Im dalej na południe, tym lepiej. W stronę idyllicznej Adrii, słońca oraz budzącej się tam już nieśmiało wiosny.

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Nie chcemy więcej

Nie uciekamy z systemu.
Nie walczymy z nim.
Po prostu nie oddajemy mu sterów.
Nie wierzymy w „kiedyś”.
Żyjemy teraz -
bez odkładania marzeń i planów na emeryturę.
Pracujemy mniej,
ale intensywnie.
Zarabiamy wystarczająco.
Czas to zasób
cenniejszy niż pieniądz. Nie można go pomnażać, ani kumulować.

środa, 14 stycznia 2026

Miara tęsknoty, czyli jesteśmy z powrotem.

Etap zimowego zarobkowania mamy już za sobą. Od wczoraj jesteśmy z powrotem w domu. Co prawda mieszkamy tu dopiero od kilku miesięcy, ale dom to przecież dom - nawet jeśli nowy i jeszcze nie do końca oswojony. Bo, jak mówi znane przysłowie, nie liczy się ilość, lecz jakość. A jakość w tym przypadku mierzona jest nie liczbą dni, lecz tęsknotą. A tej było już u nas odrobinę.

czwartek, 1 stycznia 2026

Przebierając nogami pod stołem

 
Może dolać szampana, milordzie? - spytał nieśmiało, odziany w odświętną liberię wierny lokaj. - Czy aby kozie mleko nie wystygło w kąpieli? Mam nadzieję, że nie ciągnie chłodem od szczerozłotej wanny? Pałacowe przeciągi nie dokuczają na korzonki? - drążył z troską w głosie.

Najrzadszy gatunek kawioru, nobliwe winne roczniki oraz najlepsze alkohole w ogóle, czy też wykwintna kuchnia - wszystko się nam w końcu nudzi i z czasem obrzydza. Gdzie byśmy nie byli, jak bardzo ekscytującego życia byśmy tam nie wiedli, po równo czterech tygodniach czar pryska, a my zaczynamy się powoli wiercić i przebierać pod stołem nogami.

czwartek, 25 grudnia 2025

Byle nie było gorzej, a już będzie dobrze.

 
Styczeń - Hiszpania 
Rok rozpoczęliśmy we Włoszech, by chwilę później ruszyć w podróż do Hiszpanii w poszukiwaniu słońca oraz przyszłego miejsca zamieszkania. Spędziliśmy cały miesiąc w słynnym raju naturystów - Vera Playa. Z tego powodu ubrania nie były nam zbyt często potrzebne. W styczniu rozpoczęliśmy również dwumiesięczny nauczycielski kurs jogi RYT 200, który zmienił wiele w naszym życiu (ale o tym później).
 

niedziela, 14 grudnia 2025

Posłuszni biblijnym nakazom

„To jest dzień, który uczynił Pan - niedziela, radujmy się nim i weselmy.” - Posłuszni biblijnym nakazom chillujemy więc na całego :). Po kolejnym tygodniu pracy jest nam to jak najbardziej potrzebne. Nogi wymęczone stromizną, zaś górne kończyny obsługą sekatora - należy im się.   

niedziela, 7 grudnia 2025

Zagubieni pośród winorośli w Quinten

Od jakiegoś czasu za oknem zalega już gruba warstwa śniegu, my jednak – w ramach zdrowej przeciwwagi – zabieramy was na, niestety, już ostatnią wirtualną wycieczkę do słonecznej i ciepłej Chorwacji. Chcąc nie chcąc, trzeba pogodzić się z sytuacją i zaprzyjaźnić z białym puszkiem oraz mrozikiem, bo duet ten będzie nam wiernie towarzyszyć przez najbliższe miesiące. Jakby było nam mało tego anturażu u siebie w Karkonoszach, to od kilku dni nasze oczy cieszy widok na Szwajcarskie Alpy. 
 

czwartek, 27 listopada 2025

Golasie, kim jesteś?

Po przeczytaniu jednego z ostatnich artykułów na blogu Nicka i Lins z NakedWanderings zaczęliśmy się zastanawiać, jak właściwie moglibyśmy siebie określić. Z jednej strony nie lubimy etykiet i nie czujemy potrzeby wkładania się w jakiekolwiek szufladki. Z drugiej - ich słowa dobrze pokazują, że chyba najbliżej nam do tego, co można nazwać „old school naturist”.
 

wtorek, 25 listopada 2025

Promajna grzechu warta?

 
Podczas jesiennego pobytu na Makarskiej Riwierze stacjonowaliśmy w małej miejscowości Promajna. Oprócz strategicznego położenia pomiędzy turystycznymi kurortami Baška Voda i Makarska, nie wyróżniała się ona niczym szczególnym. Ot, ożywająca w sezonie, by potem popaść w jesienno - zimowy letarg dziura. Jej największym plusem, oprócz wspomnianej lokalizacji, był spokój. Do kilku okolicznych plaż FKK można dojść spokojnie pieszo, a jeśli dysponujemy samochodem, naturystyczny raj stoi przed nami otworem (proszę bez gorszących skojarzeń :)).
 

środa, 19 listopada 2025

Tam, gdzie słońce bezwstydnie pieści nieskrępowane odzieniem doczesne powłoki.

 
Chcieliśmy napisać o plaży Frara, że jest piękna, wspaniała, dzika i nieskalana masową turystyką. Mieliśmy zamiar nazwać ją jedną z najpiękniejszych dzikich plaż, na jakich dane nam było wygrzewać ciała. Lecz nie zrobimy tego, bo z zasady unikamy truizmów i oczywistości :). Sami przecież widzicie na zdjęciach, iż jest to prawdziwy nadmorski raj. Miejsce, gdzie lazurowe fale czule smagają wybrzeże, a drobne, okrągłe kamienie delikatnie masują wylegujących się na nich ludzi. Gdzie słońce bezwstydnie pieści nieskrępowane odzieniem doczesne powłoki.
 

poniedziałek, 17 listopada 2025

Królowa jest tylko jedna!

 
W ramach wytchnienia od oszałamiających chorwackich krajobrazów, a zwłaszcza plaż, wrzucamy kilka zdjęć z własnego ogródka. Mimo że mieszkamy tu od sierpnia, z racji wojaży nie mieliśmy jeszcze okazji złożyć hołdu karkonoskiej królowej. Wreszcie się jednak udało. Wasza Wysokość, chylimy czoła!
 

niedziela, 9 listopada 2025

Drašnice FKK - kontynuujmy naszą plażową Odyseję

 
Od kilku dni jesteśmy już z powrotem w domu i zanim wpadniemy w totalną depresję, postaramy się podtrzymać dobry nastrój (szkoda, że nie także opaleniznę) za pomocą fotografii. Nie zerkajcie więc już co chwilę za okno w poszukiwaniu słońca, lecz wróćcie z nami czym prędzej do Chorwacji. Kontynuujmy zatem naszą plażową Odyseję.
Chcecie wiedzieć, jak wygląda oficjalna plaża naturystyczna położona niedaleko miasteczka - a jednocześnie nie musicie szukać wolnego miejsca wśród tłumu spragnionych tego samego, czyli słońca, nagości, orzeźwiającej wody i pięknych widoków?