niedziela, 4 października 2026

Naturyzm się kończy!

 
"Naturyzm się kończy! Już nie jest tak jak kiedyś! Dawniej to dopiero można było poczuć prawdziwą wolność! Plaże znikają, brakuje młodych, prawdziwi naturyści się wykruszają...” Czy często spotykacie się z takimi opiniami? A może sami myślicie podobnie?
 
   
​My z ręką na sercu musimy przyznać, że zdarzają się nam takie momenty i czasami nawet im ulegamy, popadając w marazm oraz czarnowidztwo. Wiele z tych opinii jest słusznych, a naturystyczna rzeczywistość nie zawsze jest różowa. Odrzućcie jednak ten negatywizm, gdyż całe szczęście jest jeszcze nadzieja!
 

​Wyobraźcie sobie, jak właśnie wjeżdża naga na scenę - oczywiście na białym koniu. Na imię jej zaś: Makarska. Riwiera Makarska.
 

​Naprawdę, nic a nic nie przesadzamy! Nie wróciliśmy do alkoholu, by snuć nierealne wizje. Samo miasto oraz okoliczne plaże wręcz pękają w szwach od naturystów - i to w najlepszym wydaniu. Większość to pary (zarówno jedno-, jak i dwupłciowe), są dzieci, są młodzi, są samotne kobiety. Co się stało? Czy o czymś nie wiemy? Pojawił się jakiś nowy trend w mediach społecznościowych? 
 

Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że naturyzm jest w natarciu i wypełnia liczne okoliczne zatoczki, częstokroć spychając tekstylnych w cień. Plaże, które jeszcze kilka lat temu pełne były ludzi w strojach kąpielowych, znów są nagie. Miejsca do tej pory tekstylne nieśmiało zrzucają ciuchy, a słynny Nugal... dobra, tam jeszcze nie byliśmy, by oszczędzić sobie rozczarowania - choć może niesłusznie?
 
   
​Podsumowując: kultura FKK ma się w Makarskiej i okolicach świetnie. Jest pełno ludzi i panuje genialna, wyluzowana, życzliwa oraz bezstresowa atmosfera. Naprawdę! Nie pozostaje Wam więc nic innego, jak przekonać się o tym na własnej skórze. Zapraszamy, tu wciąż panuje lato!