Kilka dni temu
wróciliśmy do domu. Jesień przywitała nas eksplozją złota oraz niemal wszystkich odcieni brązu. Korony drzew przypominają malarskie pędzle
maczane w nieskończonej palecie barw. I choć na razie prezentuje się to
zjawiskowo, wiemy, że to faza przejściowa. Na dodatek wyjątkowo krótka.
Po ponad
dwóch miesiącach podróży przez kraje śródziemnomorskie ciężko będzie
przestawić się na tak skrajnie inną porę roku. Przecież jeszcze tydzień
temu wygrzewaliśmy ciała na plaży w akompaniamencie morskich pomruków.
Cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak zaprzyjaźnić się z chłodem,
ciężkimi ubraniami oraz krótkim dniem.
A żeby nie było zbyt lekko -
także z mgłą, deszczem, śniegiem, śniegiem z deszczem, mrozem, mrokiem,
pluchą, wiatrem, gradem, błotem, smutkiem oraz szarugą. Depresja już
rozkłada szeroko ramiona, by objąć nas i przytulić czule. Witaj,
serdeczna przyjaciółko!




